Aktualności

Śmieszne sowy? Sowy w terapii


Bianka Wolf, naturopatka z Hohenwestedt w Szlezwiku-Holsztynie, wyrusza na terapeutyczne wędrówki z sowami. Puchacz Saphira, Chacokauz Radagast i sowa białolica Gandalf.

Sowa chodzi przeciwko wypaleniu
Mówi się, że spacery sów pomagają wypalić się i odciążają dzieci od koncentracji i problemów z nauką, ponieważ skupiałyby się na sowach.

Sowa godzinna kosztuje 80 euro
Wilk jedzie również z sowami do domów spokojnej starości, szkół, szpitali i hospicjów. Godzina dla sowy kosztuje 80 euro.

Medytacja sowa
Wyjaśnia znaczenie spotkania z sową w następujący sposób: „Cicha rozmowa z sową może dać nowe impulsy - to jak medytacja” - mówi. „Przytulanie sowy” kosztuje 80 euro za godzinę.

„Sowy mają coś mistycznego”
Naturopata mówi to i wspiera tę fantazję, nadając jej małym sowom imiona magów Gandalfa i Radagasta z „Władcy Pierścieni”. Odniesienie do „Waldschrat” Radagast prawdopodobnie podkreśla związek z magią natury.

Sowy odpoczywają w sobie?
Wolf chce, aby klienci odpoczywali, kładąc zwierzęta na rękach. Zwierzęta spoczywałyby same w sobie, co może prowadzić do większej spokoju u ludzi.

Wygląd duszy
Podejrzewa również, że jej ptaki są prawie magiczne. Zgodnie z tematem, mówi: „Sowy zaglądają do duszy człowieka”.

Magiczna sowa
Prawie żadne zwierzę nie jest tak magicznie naładowane jak sowa. Nawet ogólna nazwa sowy „Strix” wywodzi się od mitycznych stworzeń rzymskich Strigen, które miały wysysać krew dzieci w postaci ptaków. Co z kolei stało się kolejnym określeniem wiedźmy.

Posłaniec śmierci i uzdrowiciela
W starożytnej Grecji sowa była ptakiem mądrości i oświecenia, w średniowiecznej Europie kojarzona była z diabłem i czarownicami.

Mityczne stworzenia i choroby
Mściwi bogowie przybierali postać sów, a dzikie polowanie Odyna prowadziła puchacz. Nasi przodkowie zinterpretowali wołanie puszczyka „Kuwitt” jako „chodź z” i zapowiedź rychłej śmierci. Szaleństwo i szaleństwo kosztowało życie niezliczonych płomykówek, które farmerzy przybijali do drzwi stodoły, aby powstrzymać „zło”.

Nocni łowcy
Sowy mają specyficzne cechy, które predestynują je do magicznych fantazji: widzą w nocy i latają cicho; mogą odwrócić głowę do 270 stopni.

Duże, wybiegające w przyszłość oczy
Sowy mają duże, skierowane do przodu oczy, siatkówka jest skrócona, a soczewka wypukła, otoczona kośćmi twardówki. Dlatego potrafią widzieć przestrzennie i oceniać odległości.

Fantastyczny słuch
Sowy mają specjalne otwory na uszy, które są nieco asymetryczne. Ponadto wiele sów ma zasłonę na twarz (płomykówki), która kieruje dźwięk w stronę uszu. Szeroka czaszka pomaga również lokalizować dźwięki.

Słyszysz bieg myszy
Centrum słuchu jest dobrze rozwinięte, płomykówka ma tam trzy razy więcej komórek nerwowych niż wrona. Na przykład płomykówka słyszy odgłosy rzędu 10 000 Hz, a wraz z nimi piski myszy.

Patrząc w duszę?
Jeśli pani Wolf jest przekonana, że ​​„sowy mogą zajrzeć w duszę człowieka”, nie wypowiada się w zoologiczny ani prawdziwy sposób, ale swoje magiczne skojarzenia przenosi na fascynujący wzrok sów. W realitas nie służy to jednak „spojrzeniu komuś w duszę”, a raczej pomaga unieruchomić ofiarę w słabym świetle.

Terapia z udziałem zwierząt
Terapia z udziałem zwierząt odnosi się do wszystkich procedur, w których kontakt ze zwierzętami ma pozytywnie zmienić życie ludzi, od pacjentów z pogranicza, którzy na co dzień otrzymują strukturę od psów, osób autystycznych, które uczą się ze zwierzętami, aby stracić lęk przed kontaktem, oraz osób z depresją, którzy Podejmij pierwsze kroki w komunikacji z ludźmi, kontaktując się ze zwierzęciem.

Czy sowy nadają się do terapii?
Musimy odróżnić wyszkolone zwierzęta terapeutyczne, takie jak psy, które działają jako „terapeuci”, od zwierząt, których zwykły kontakt wspomaga terapię.

Liczy się obecność
Tak jak samo głaskanie pozytywnie wpływa na króliki, a śpiew kanarka zaostrza ponury lęg, tak sowy mogą oczywiście towarzyszyć terapii.

Uzdrawianie z natury?
Wilk ma rację: dzikie zwierzęta mogą nam ogólnie pomóc przezwyciężyć stres i lęki. Obserwujemy życie poza sobą, które nie jest zainteresowane naszymi problemami. I komunikujemy się ze zwierzętami, czy nam się to podoba, czy nie - spacer nad stawem z kaczkami rozwiązał już pewne emocjonalne węzły.

Magiczne myślenie
Naturopatka ozdabia swoje sowy mistyczną symboliką, ale niestety nie rozszyfrowuje własnych metafor. Raczej rozpowszechnia symbole sów, które są szeroko rozpowszechnione na scenie ezoterycznej, ale które mają tylko peryferyjny związek z ich rzeczywistością zoologiczną.

Co mówią terapeuci zwierząt?
Prezes Europejskiego Towarzystwa Terapii w Asyście Zwierząt Rainer Wohlfarth ocenia, że ​​sowa wilka chodzi krytycznie. On mówi. „Podczas terapii należy pracować tylko z udomowionymi zwierzętami”.

Czy spacery sowy są bezcelowe?
Wohlfarth generalnie nie postrzega wędrówek sów jako bezużytecznych: „Już mogę sobie wyobrazić efekt nowości”. Jednak w wąskim sensie nie odpowiada to terapii z udziałem zwierząt. Chodzi przede wszystkim o kontakt fizyczny, komunikację i interakcję ze zwierzętami, które samodzielnie szukają kontaktu z ludźmi. (Źródło: Focus) (Dr Utz Anhalt)

Informacje o autorze i źródle


Wideo: Śmieszna sowa (Styczeń 2022).