Aktualności

Poszukiwanie igły u psa


Sąd rejonowy Mülheim / Ruhr skarży się na błędy w dokumentacji lekarza weterynarii
Mülheim / Ruhr (jur). Jeśli weterynarz nie udokumentował nieudanej operacji psa, a następnie również spowalnia prześwietlenia, nie może żądać opłaty. Tak zdecydował sąd rejonowy w Mülheim an der Ruhr w niedawno opublikowanym wyroku z dnia 21 lipca 2016 r. (Sygn. Akt: 23 C 489/15).

Konkretnie chodziło o sukę rasy mieszanej „Sally”, która została przywieziona do gabinetu weterynaryjnego przez swojego właściciela w lipcu 2014 r. Z powodu napadów na całym ciele. Po wykonaniu zdjęć rentgenowskich weterynarze odkryli, że pies połknął igłę do szycia, która znajdowała się między przełykiem a żołądkiem.

Lekarze weterynarii zgodzili się z właścicielem psa, że ​​chcą usunąć igłę palpacyjnie. Ale podczas operacji nie znaleziono igły u psa, więc żołądek i brzuch Sally zostały ponownie zamknięte.

Lekarze weterynarii wystawili właścicielowi psa kilka faktur na łączną kwotę 1218 euro za nieudaną operację. Jednak właściciel psa nie zapłacił.

Sąd rejonowy postanowił tego nie robić. Ponieważ lekarze weterynarii niedostatecznie udokumentowali interwencję. Nie ma szczegółowego raportu operacyjnego wskazującego, z której strony brzuch Sally został otwarty. W szczególności wykonane zdjęcia rentgenowskie nie są już dostępne. Nie można więc już ustalić, czy pies został prześwietlony i operowany nieprawidłowo.

„Chirurg nie może tak pracować podczas udanych operacji, a już najmniej przy nieudanych” - orzekł o braku dokumentacji sąd rejonowy. Lekarze weterynarii nie mogli więc udowodnić, że pracowali zgodnie z zasadami sztuki weterynaryjnej. W związku z tym nie przysługuje im żadne wynagrodzenie.

Pies znów jest zdrowy, w klinice weterynaryjnej usunięto igłę, która weszła do płuc. Fle

Informacje o autorze i źródle



Wideo: Zobacz co astronauci robili przez dwie godziny na księżycu! Apollo: na podbój kosmosu (Styczeń 2022).